"- Kogo zewłoka pani życzy sobie tu? - spytał bardzo uprzejmie i równie stanowczo, na nowo otwierając swój notes - Ucho moje słyszało. Jakiego zewłoka, pragnę wiedzieć. Bez zwłoki. Zewłoka bez zwłoki - powtórzył z pewnym trudem i wyraźnym upodobaniem, najwidoczniej delektując się bogactwem subtelności polskiego języka."
"Wszystko czerwone", Joanna Chmielewska
czwartek, 24 maja 2012
on a completely unrelated topic
Jestem złym, złym człowiekiem. Nic mnie nie motywuje do pracy jak czyjeś narzekania, że za trudne. Nic lepiej nie sprawia, że jestem pełna energii, niż czyjeś lenistwo. Ale pokaż mi szczęśliwą, zadowoloną z życia jednostkę, której jeszcze w dodatku coś się udało - i napad depresji murowany.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz