Casus: pantałyk.
Dr Katarzynę Kłosińską, sekretarz Rady Języka Polskiego, zapytano o pochodzenie i znaczenie słowa "pantałyk", obecnego w zwrocie "zbić kogoś z pantałyku".
I pani Kłosińska odpowiada: "[autor pytania] wymaga ode mnie rzeczy niemożliwej." Po czym podaje 4 hipotezy, zaznaczając przy tym, że nic nie jest pewne, a słowo "pantałyk" stanowi wielką zagadkę dla etymologów. Posłuchać można tutaj.
Trochę się zdziwiłam. Zdziwiłam się dlatego, że czytałam kiedyś prosty, przyjemny kryminał Joanny Chmielewskiej pod tytułem "Wielki Diament". A w jego drugim tomie, na stronie 209, można przeczytać:
"- Żebyś pękła! - pożyczyła mi moja siostra z rozdrażnieniem. - Już wymyśliłam, że tam trzeba szukać, gdzie ona mieszkała, a teraz mnie zbiłaś z pantałyku i noga mi się majta pod końskim brzuchem...
Obie doskonale wiedziałyśmy, co to jest pantałyk, miałyśmy z nim do czynienia tysiące razy i koński brzuch wcale mnie nie zdziwił."
Widać Chmielewskiej zapomniano powiedzieć, że to tajemnicza zagadka, której rozwiązania podawać się nie powinno. Ale to piękne. Utwierdza mnie w przekonaniu, że Gurua JEST Guruą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz