wtorek, 27 grudnia 2011

point, czyli jeszcze raz o czarno-białym

Francuskie point to kropka, punkt. Najmniejsza forma bytu. Coś, o czym niewiele można powiedzieć ponad to, że istnieje.
Równocześnie il n'existe point, oznacza on nie istnieje (nie = ne...pointSłówko, które oznajmiało istnienie, wskazywać też może istnienia odwrotność.
Widać z tego jasno, że istotą znaczenia point nie jest "istnieje", czy też "nie istnieje". Point wskazuje, że rzecz dotyczy (nie)istnienia - nie ma niestety w języku słowa, które oddawałoby sens "właściwość istnienia lub nieistnienia", więc skracam je do (nie)istnienia. Zapisać można by to tak:

point:
   [istnienie] +
   [istnienie] -

gdzie tylko kontekst (zdanie) wskazuje, czy wartość jest dodatnia czy ujemna. Jedyne, co nie ulegnie zmianie, to człon [istnienie], które może słuszniej byłoby nazwać [(nie)istnienie]. Czy (nie)istnienie jest, czy go nie ma, to przecież już podrzędne wobec faktu, że to (nie)istnienia dane zdanie dotyczy.

Francuzom mieszanie przeciwieństw zdaje się przychodzić łatwo. To oni w końcu mówią à jamais (na nigdy), mając na myśli à toujours (na zawsze). W innych językach "nie" i "tak" wydają mi się - przynajmniej w tej chwili : ) - nieco wyraźniej rozgraniczone.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz