niedziela, 4 grudnia 2011

dowiedziałam się, jak być szczęśliwą

na wykładzie o językoznawstwie wschodnioazjatyckim. Odpowiedź okazuje się tak prosta, że da się ją zapisać czterema znakami:

晴耕雨読 (seikō udoku)
Przy pogodzie orać, a przy deszczu czytać.

Ucho moje posłyszało, że powyższe jest idiomem, a tłumaczy się jako wieść szczęśliwy żywot. Japończycy to bardzo mądry naród. Na wszystko jest odpowiedni czas, a podczas deszczu jest czas, żeby czytać. Gdyby zasada ta się upowszechniła, może ludzie w krajach, w których często pada, w końcu przestaliby być wiecznie posępni, zgnębieni, udręczeni. Nie byłoby tak, że nawet jeśli leje, muszą biegać po świecie, który moczy im buty i mierzwi włosy. Mogliby czytać, a zaprawdę nie ma większego szczęścia (przynajmniej ze szczęść łatwo dostępnych), jeśli się dobrze dobrało książkę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz